Blog > Komentarze do wpisu
A cio TO ???

Nietrudno się domyślić o czym będzie wpis, ponieważ każda mama przerabiała etap pokazywania palcem i pytania swojego dziecka "co to?" Pewnie nie będę też oryginalna, kiedy powiem, że Ulcia jest mistrzem "a-cio-to-wania". Czasem można się z nią podroczyć i zaskoczyć ją prędzej tym pytaniem. W zależności od humoru odpowie. I tak: telewizor = wiziol, pianino = ino, zjeżdżalnia = alnia, tupu tupu = upu upu. Jak łatwo wywnioskować Ulcia używa końcowych skrótów. Dziś już mówi bardzo ładnie i nawet kleci małe zdania: "Mamo to nie!", "Zuziu gdzie jesteś", "Ciacho jesce jesce".

Bardzo ładnie dogadują się już z Zuzią. No dobra drą się na siebie równie pięknie, ale widzę już współpracę pomiędzy tymi dwiema, zwłaszcza jeśli chodzi o wsparcie w robieniu zadymy. Nakręcają się doskonale. Wspólne przyjemności dzielą chętnie, ale też i walczą o swoje. Ostatnimi czasy Zuzia ma już na Ulcię sposoby i niepostrzeżenie ją prowokuje. To jest zwykły "niewinny" gest, albo jakieś słówko powiedziane w szczególny sposób, by Ulcia wrzasnęła w obliczu zagrożenia. Często jest też tak, że Zuzia nie musi nic robić, a Ulcia się nadziera. Ale jak sądzę są to okrzyki zapobiegawcze:)

wtorek, 04 maja 2010, zuzi-ula